500nm

Start   15 września 2019 o godz. 12:00

Klasa Mini650 na Bitwie o Gotland 2017

29 sierpnia 2017

Jednostki klasy Mini650 pojawiają się na starcie Bitwy od 2015 roku i z każdą edycją jest ich więcej.
W tym roku aż sześć, co pozwala na ich odrębną klasyfikację. Po raz pierwszy wystartują też Miniaki zza granicy. Patrząc w przyszłość widzimy Bitwę na stałe wpisaną w oficjalny kalendarz regat klasy Mini.

Historia startów jachtów klasy Mini650 w Bitwie o Gotland zaczyna się w 2015 roku. W wyścigu brały udział dwie konstrukcje – Prodata oraz ARAO.

Rok 2016 to dwaj kolejni zawodnicy – Michał Weselak na Ocean650 i Marcin Wroński na Fidoo oraz ponownie rywalizacja w OPEN i ORC. Niewiele zabrakło do stworzenia odrębnej klasy. Obu żeglarzy zobaczymy również w tegorocznej edycji i tym razem nareszcie będą rywalizowali w dedykowanej sobie klasie.

———————-

Największym promotorem obecności Mini650 na starcie Bitwy jest oczywiście Radosław Kowalczyk, niezwykle doświadczony żeglarz oceaniczny, który ma na swoim koncie dwukrotny start w prestiżowych regatach Mini TRANSAT. (na zdjęciu poniżej przed startem w 2011)

O swoich ukochanych Miniakach mówi tak: „Jacht klasy Mini to oceaniczny jacht regatowy. Prawdziwie regatowy, czyli nie konstrukcja turystyczna przystosowana do regat, ale od początku do końca zaprojektowana wyłącznie do regat morskich. Przez to Mini650 to jednostka zupełnie inna od spotykanych jachtów w polskich regatach. Owszem brak wygód, ale z drugiej strony wszystko podporządkowane osiąganiu dużych prędkości. Jacht ma 6,5m długości, ale śmiało konkuruje prędkością z jachtami dwa razy większymi. To fajne uczucie, gdy przypływa się na metę w czołówce generalnej regat, i to na takim maleństwie.”

Jakie jest wg Kowalczyka miejsce i przyszłość klasy Mini650 w Polsce?
W Polsce nie mamy dużej tradycji w ściganiu się po morzu na nowoczesnych jachtach regatowych. Ale ten czas właśnie nadchodzi. Mini daje taką możliwość. Cena jachtu nie jest blokadą nie do przejścia. Trudność żeglowania duża, ale po kilku  miesiącach treningów do opanowania dla każdego.”

A frajda z kilkugodzinnych ślizgów nie do opisania! Kto raz spróbuje i się nie wystraszy…..  pokocha tę łódkę na zawsze.” – dodaje Kowalczyk.

Jego entuzjazm podziela, zarażony ściganiem na swoim Mini650 „Fidoo”, Marcin Wroński, który deklaruje, że „Nic mnie nie powstrzyma przed startem w Bitwie. Latanie Mini650 po falach jest tego warte.”

Polskie Mini na starcie tegorocznej Bitwy:

CALBUD – Radek Kowalczyk

FIDOO -Marcin Wroński

OCEAN650 – Michał Weselak

Zapytany o rokowania na przyszłość, Radek Kowalczyk odpowiada tak:  „Na Bałtyku przybywa „Miniaków”, a regaty klasowe na naszym Morzu są moim zdaniem nieuchronne, to kwestia czasu. Bitwa o Gotland to trudne regaty, ale dokładnie w takich żeglarze Miniści chcą startować. Trudne i długodystansowe, takie jak popularne w tej klasie regaty Mini Fastnet.  

By jedyną opcją na start w takim wyścigu nie było jeżdżenie po świecie, warto stworzyć podobną możliwość żeglarzom na Bałtyku. Jako organizatorzy Bitwy o Gotland jesteśmy po rozmowach z władzami Klasy Mini650. Warunkiem jest odpowiednia ilość startujących w tej klasie, a ta z roku na rok rośnie. Drugim wymogiem jest odpowiedni poziom organizacji i zabezpieczenia regat. O to z kolei zupełnie nie musimy się martwić, bo w Bitwie od samego początku wdrażamy najlepsze, zachodnie standardy, z roku na rok podkręcając śrubkę wymagań. Dzisiaj już nie odstajemy od światowych regat klasy Mini i możemy bez kompleksów rozwijać skrzydła. Zatem jeśli nie w tym, to z pewnością w kolejnych latach Bitwa pojawi się w oficjalnym kalendarzu Klasy Mini”.

A co o tym sądzą nasi zagraniczni goście?

Morten Bogacki, Germany  – “The distance and the course (hopefully little upwind!) is a perfect fit for the Mini and it is great to see six entries! There are more and more Minis in the Baltic and hopefully more are encouraged to race in the coming years.”
Claus Pedersen, Denmark – “I have been looking forward to taking part in “The Battle of Gotland”. For me it is the ultimate challenge for a single hand sailor in Northern Europe. I am looking very much forward to spend 4-6 day alone at sea and hope to be able to find a good groove for the boat and a good rhythm for myself aboard. I look at a race like this more like a race against yourself rather than a race against others. I will first be very happy just to finish the race.”

Jak wypadnie ta międzynarodowa rywalizacja?
Zdaniem Michała Weselaka: „Ciężko powiedzieć, jak będzie. Na starcie spotka się kilka generacji jachtów. Do tego niektóre seryjne, a niektóre Proto. Na poziomie konstrukcyjnym to spore różnice przekładające się na osiągi. Ale jest jeszcze aspekt wyposażenia, np. żagli, no i sprawa kluczowa, czyli umiejętności, odwaga oraz twardość skóry skiperów. Bo co jak co, ale Bałtyk żeglarzy Mini nie rozpieszcza.”

Lista startowa klasy Mini650 w roku 2017:

Morten Bogacki, Niemcy – MOJO
Claus Pedersen, Dania – Grand Danois
Marcin Wroński, Polska – FIDOO
Michał Weselak, Polska – Ocean650
Leino Svensson, Szwecja – Atomic
Radosław Kowalczyk, Polska – Calbud