500nm

Start   16 września 2018 o godz. 12:00

Półmetek !

6 października 2012

Półmetek !

Dzisiaj rano jachty minęły półmetek. Quick wyprzedza Sunrise o 22 mile.
Jachty nawiązały bezpośrednią walkę, a do mety jeszcze daleka droga.
Jachty płyną w zasięgu łączności UKF, co zwiększa bezpieczeństwo dalszej żeglugi.

Kapitanowie już bardzo zmęczeni. Pierwsza doba to wiatry dochodzące do 9B i 4 metrowe fale,
ostatnia doba to duży ruch statków i zmienne kierunki wiatrów wymuszające ciągłą pracę z żaglami.
Obaj kapitanowie mają się dobrze, choć narzekają na bardzo mokrą żeglugę i niskie temperatury jesiennego Bałtyku.

Jachty minęły północny cypel wyspy Gotland w odstępie 3 i pół godziny. Prowadzi kpt. Jacek Zieliński.
Kpt. Krystian Szypka odrobił połowę dystansu w połowie drogi. Jeśli prędkości jachtów się utrzymają,
czeka nas emocjonujący finisz i walka o zwycięstwo na ostatnich metrach.

Wiadomości z pokładu Quick'a:

Dzisiejszy dzień zaczął się dobrze. Zmęczony i przemoknięty, ale
cały i zdrowy. Zarówno jacht, jak i kapitan przeżyli nocną 9tkę w dobrym
stanie, choć,jak mówi Jacek, nie chciałby, żeby wiało więcej. Wszystkie
urządzenia nawigacyjne i techniczne w pełni sprawne.
Wczorajszy dzień minął pod znakiem walki z systemem trackingu, który
niestety pokazał swoje wady. Trwa osuszanie zalanego dużymi falami jachtu jachtu.
Na wysokim brzegu Gotlandii dało się zobaczyć machających do żeglarzy króla Karola Gustawa i jego żonę Sylwię,
stojący na brzegu i witających dzielnego kapitana. Wedle jego relacji król ubrany w spodnie w
kratę a królowa w suknię z falbanami.(do teraz nie wiemy czy to fakty, czy halucynacje spowodowane

Wiadomości z Pokładu Sunrise:
Kilka krótkich ale efektywnych drzemek pozwoliło kapitanowi stanąć na nogi.
Zziębnięty po poprzedniej nocy i przemoczony do ostatniej nitki
wreszcie mógł zadbać o trochę komfortu. W suchym ubraniu, jesienny Bałtyk
może wydać się nawet przyjemny. Króla Gustawa z Żoną Krystian nie widział, ale Gotland w zasięgu wzroku.

Wyścig wszedł w kolejną wydaje się ciekawszą fazę. Jachty są już w bezpośredniej bliskości i nawiązała się bezpośrednia walka.
Do mety ponad 200 mil. Stajemy się zatem najdłuższego na Bałtyku Mach Racingu.

Poprzedniej nocy nad Bałtykiem przetoczyła się sztormowa fala wiatrów o sile 12B.
Na szczęście obaj kapitanowie byli na skraju tego układu a ich jachty przetrwały to uderzenie.
Do mety zapowiada się wiatr o sile 6-7B i fale 3,5-4,5m. Zatem kapitanów czeka szybka żegluga
i wyjątkowy RollerCoster.

Pozycję jachtów pokazujemy na załączonej mapie.
 

image1